Pieniądze to temat, o który przed wyjazdem do Indii pyta prawie każdy — i o którym w przewodnikach jest zaskakująco mało konkretów. Poniżej wszystko, co ustaliliśmy przez lata jeżdżenia z grupami: jaką walutę zabrać, gdzie ją wymienić, ile gotówki potrzebujesz naprawdę i jak nie dać się naciągnąć.
Weź euro w gotówce (nowe, nieuszkodzone banknoty) i dwie karty płatnicze z odblokowanymi transakcjami zagranicznymi. Rupie kupisz dopiero na miejscu. Na 12–15-dniowy wyjazd z wliczonymi śniadaniami i hotelami zwykle wystarcza 300–450 € w gotówce — na obiady, kolacje, napiwki, wodę i pamiątki — plus ok. 100 € na bilety wstępu do zabytków i karta na większe zakupy oraz sytuacje awaryjne.
Walutą Indii jest rupia indyjska (INR, ₹). W ostatnich latach 1 € wahało się w okolicach 90–105 rupii, a 1 zł to ok. 20–25 rupii — dokładny kurs sprawdź tuż przed wyjazdem. W obiegu są banknoty 10, 20, 50, 100, 200 i 500 rupii oraz monety 1, 2, 5, 10 i 20. Banknot 2000 rupii został wycofany z obiegu w 2023 roku — jeśli ktoś próbuje Ci go wydać, odmów.
Dla wygody: 100 rupii to mniej więcej 4–5 zł. Herbata na ulicy kosztuje 10–20 rupii, butelka wody 20–40, obiad w dobrej restauracji 400–900 rupii od osoby, przejazd rikszą po mieście 100–300 rupii.
Rupii praktycznie nie da się kupić w Polsce po sensownym kursie, a formalnie turysta nie powinien ich wwozić ani wywozić w większych kwotach. Nie ma sensu tego kombinować — wymiana na miejscu jest prosta.
Euro. Jest przyjmowane w każdym kantorze, kurs jest przejrzysty, a Ty i tak rozliczasz się z biurem w euro — nasze wyprawy są wycenione w tej walucie (przelicznik na złote podajemy orientacyjnie). Dolary amerykańskie działają równie dobrze, funty gorzej; złotówek nie wymienisz nigdzie.
Nigdy nie wymieniaj pieniędzy „z ręki" — u naganiacza pod kantorem czy kierowcy. To najprostsza droga do fałszywych albo wycofanych banknotów.
Bankomatów jest w miastach dużo i większość obsługuje karty Visa i Mastercard. Kilka rzeczy, które warto wiedzieć:
Tak — w hotelach, restauracjach w dzielnicach turystycznych, większych sklepach, aptekach sieciowych i przy zakupie biletów wstępu do głównych zabytków. Płatności zbliżeniowe są w dużych miastach normą. Nie zapłacisz kartą na bazarze, w rikszy, w małej knajpie, u ulicznego sprzedawcy herbaty i w większości świątyń.
Przed wyjazdem:
Osobny temat to UPI — indyjski system płatności kodami QR, którym Hindusi płacą dosłownie za wszystko. Dla turystów istnieje wersja „UPI One World" do założenia na wybranych lotniskach, ale w praktyce jest to procedura na kilkadziesiąt minut i nie zawsze działa. Traktuj to jako ciekawostkę, nie plan.
Nie chcesz liczyć każdej rupii? W naszych wyprawach hotele, śniadania, transport i przewodnicy są w cenie, a pilot na starcie mówi wprost, ile gotówki wystarczy na cały wyjazd. Sprawdź program Pereł Północnych Indii.
Zapytaj o wyprawęPrzy wyjeździe zorganizowanym z hotelami, śniadaniami i transportem w cenie Twoje codzienne wydatki to obiady, kolacje, woda, herbata, napiwki i drobne pamiątki. Realny budżet:
| Wydatek | Orientacyjnie |
|---|---|
| Obiad lub kolacja w dobrej restauracji | 400–900 ₹ (5–10 €) |
| Woda butelkowana (1 l) | 20–40 ₹ |
| Masala chai na ulicy | 10–20 ₹ |
| Riksza po mieście | 100–300 ₹ |
| Napiwki dziennie (kierowca, przewodnik, bagażowy) | 300–500 ₹ |
| Pamiątki, przyprawy, tekstylia | wg uznania — od 200 ₹ za paczkę herbaty po kilka tysięcy za jedwab |
Bilety wstępu do zabytków są w naszych programach poza ceną i płaci się je na miejscu — dla 12–16-dniowej trasy trzeba liczyć orientacyjnie 80–120 € od osoby (8 000–12 000 rupii), zależnie od liczby zwiedzanych obiektów; sam Taj Mahal to ok. 1 300 rupii. Pełne rozbicie kosztów wyjazdu jest w poradniku ile kosztuje wycieczka do Indii.
Sumując: 25–40 € dziennie w gotówce to komfortowy budżet dla osoby, która je poza hotelem, pije dużo herbaty i kupuje pamiątki bez szaleństw. Na dwa tygodnie daje to wspomniane 300–450 €.
Napiwki są w Indiach zwyczajowe i oczekiwane, ale kwoty są niewielkie. Dla osób pracujących w turystyce to istotna część dochodu, więc lepiej dawać mało i regularnie niż nic. Orientacyjne zwyczaje na wyjeździe grupowym:
Pilot zwykle na początku wyjazdu proponuje wspólną „kasę na napiwki", z której płaci się kierowcy i przewodnikom — to wygodniejsze niż liczenie drobnych przy każdym pożegnaniu. Dlatego warto od razu po wymianie rozmienić część pieniędzy na banknoty 10, 20 i 50 rupii; w kantorze wystarczy poprosić.
Na bazarach i w małych sklepach bez metek targowanie jest częścią transakcji — sprzedawca zaczyna od ceny zawyżonej dwu-, trzykrotnie i oczekuje, że będziesz negocjować. Zacznij od mniej więcej połowy, dojdź do 60–70% ceny wyjściowej i zakończ z uśmiechem. W sklepach z metkami, aptekach, supermarketach i państwowych emporiach z rękodziełem cena jest stała.
Riksze: umów cenę przed wejściem albo — w Delhi i Jaipurze — zamów przejazd przez aplikację (Uber, Ola), gdzie kwota jest znana z góry.
To nie są powody do nerwów — w grupie z pilotem większość z nich nigdy Cię nie dotknie. Warto po prostu je znać. O bezpieczeństwie szerzej piszemy w poradniku czy w Indiach jest bezpiecznie.
Przed odlotem wydaj rupie albo wymień je z powrotem na lotnisku (przyda się paragon z kantoru). Drobne zostaw na herbatę na lotnisku — do Polski nie ma sensu ich wozić.
Euro w gotówce — nowe, nieuszkodzone banknoty, najlepiej w nominałach 50 i 100 — oraz dwie karty płatnicze z odblokowanymi transakcjami zagranicznymi. Dolary działają równie dobrze. Złotówek nie wymienisz nigdzie, a rupii nie kupisz w Polsce po sensownym kursie.
Przy wyjeździe zorganizowanym z hotelami, śniadaniami i transportem w cenie zwykle wystarcza 300–450 € w gotówce — na obiady, kolacje, wodę, napiwki i pamiątki. Do tego bilety wstępu do zabytków, orientacyjnie 80–120 € (8 000–12 000 rupii) na całą trasę.
W hotelach, restauracjach w dzielnicach turystycznych, większych sklepach i przy biletach do głównych zabytków — tak. Na bazarze, w rikszy, w małej knajpie i w świątyniach — nie. Gotówka jest niezbędna na co dzień.
Na lotnisku tylko niewielką kwotę na pierwszy dzień, bo kurs jest 5–10% gorszy. Resztę w licencjonowanym kantorze w mieście (za okazaniem paszportu) albo w bankomacie, wybierając rozliczenie w rupiach, nie w złotych.
Kierowca ok. 200–300 rupii od osoby za dzień, lokalny przewodnik 100–200 rupii od osoby, bagażowy 50–100 rupii za walizkę, w restauracji 5–10% rachunku. Kwoty są niewielkie, ale dla pracowników turystyki to ważna część dochodu.
Tak, jeśli wybierasz bankomaty przy oddziałach banków, w hotelach lub galeriach i korzystasz z nich w ciągu dnia. Zasłaniaj klawiaturę, odmawiaj przewalutowania na złote i licz się z limitem wypłaty ok. 10 000 rupii oraz prowizją 200–500 rupii.
Hotele, śniadania, transport i przewodnicy są w cenie wyprawy. Zapytaj o program — powiemy, ile gotówki realnie wystarczy na cały wyjazd.