Nie będziemy udawać, że temat nie istnieje. Indie mają złą prasę w sprawie bezpieczeństwa kobiet i częściowo na nią zasłużyły — przestępstwa wobec kobiet są tam realnym problemem społecznym, o którym mówią same Hinduski.
Jednocześnie: zdecydowana większość tych zdarzeń nie dotyczy turystek w zorganizowanych grupach, poruszających się utartymi trasami, z prywatnym transportem i noclegami w sprawdzonych hotelach. Najczęstsze problemy, z jakimi realnie stykają się nasze uczestniczki, to natrętne zainteresowanie, prośby o wspólne zdjęcie i sprzedawcy, którzy nie przyjmują odmowy.
Co naprawdę zmniejsza ryzyko: nie chodzić samotnie po zmroku, nie korzystać z przypadkowego transportu, nie pić alkoholu z nieznajomymi, ubierać się skromniej niż w Europie i mieć przy sobie kogoś, kto zna kraj. Wyjazd grupowy załatwia większość tej listy bez wysiłku z Twojej strony.
Ubranie. Zakryte ramiona i kolana — nie z powodu przepisów, tylko dlatego, że mniej zwraca uwagę. Luźne spodnie lub długa spódnica, lekka koszula z rękawem, szal, który zawsze można zarzucić na głowę przy wejściu do świątyni. W hotelu i w Goa obowiązują inne zasady, tam nikt nie patrzy.
Pokój. Możesz dopłacić do jednoosobowego albo poprosić o dobranie współlokatorki z grupy — robimy to często i zwykle się udaje, bo samotnie jadących kobiet jest u nas najwięcej.
Drobiazgi, które się przydają: własna kłódka do bagażu, powerbank, chusta, obrączka na palec (część kobiet uważa, że ucina rozmowy o stanie cywilnym), numer do pilota zapisany też na kartce.
Zdjęcia. Poza Delhi ludzie będą prosić o wspólne fotografie. To zwykle życzliwa ciekawość, ale masz pełne prawo odmówić — wystarczy uśmiech i stanowcze „nie". Jeśli robi się nieprzyjemnie, odejdź w stronę grupy.
Pełne zestawienie wszystkich programów z cenami i dopłatami jednoosobowymi znajdziesz w porównaniu: która wyprawa dla kogo.
Samodzielna podróż po Indiach wymaga doświadczenia i ostrożności — bezpieczeństwo kobiet jest tam realnym problemem społecznym. W zorganizowanej grupie, z prywatnym transportem, sprawdzonymi hotelami i pilotem, ryzyko jest nieporównywalnie mniejsze, a najczęstszą niedogodnością pozostaje natrętne zainteresowanie i prośby o zdjęcia.
Zakryte ramiona i kolana, luźne spodnie lub długa spódnica, lekka koszula z rękawem i szal, który można zarzucić na głowę w świątyni. Chodzi nie o przepisy, tylko o to, żeby mniej zwracać na siebie uwagę. W hotelach i w Goa zasady są swobodniejsze.
Nie, jeśli zgodzisz się na współlokatorkę — dobieramy je w obrębie grupy i zwykle się to udaje, bo kobiet podróżujących samotnie jest u nas najwięcej. Dopłata jednoosobowa jest opcją i zależy od programu: od 200 € przy Perłach Północnych Indii do 890 € przy Złotych Miastach Radżastanu.
Poza Delhi — tak, dość często. To zwykle życzliwa ciekawość, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Możesz się zgodzić albo grzecznie odmówić; jeśli sytuacja robi się niekomfortowa, wystarczy odejść w stronę grupy lub pilota.
Prawie zawsze. Samotnie jadące kobiety, często po pięćdziesiątce, stanowią u nas największą grupę uczestniczek. Wiele z nich poznaje się na wyjeździe i jeździ potem razem.
Odpowiem szczerze, także na pytania, których nie wypada zadać w formularzu.