Pakowanie na pierwszą wyprawę do Indii wywołuje więcej pytań niż sama podróż. Ile ubrań? Czy szorty wypadają? Co ze świątyniami? Czy wtyczka wejdzie do gniazdka?
Poniżej konkretna lista, oparta na tym, co realnie przydaje się na trasie — i na tym, co uczestnicy najczęściej przywożą z powrotem nieużywane. Bo najczęstszym błędem nie jest zapomnienie czegoś, tylko zabranie o połowę za dużo.
Pakuj na 5–6 dni, nawet jeśli jedziesz na dwa tygodnie.
W hotelach 4★ i 5★ pranie jest tanie i wraca w ciągu doby, a na trasie zawsze trafiają się noclegi po dwie noce, kiedy da się to spokojnie zorganizować. Zamiast dźwigać walizkę na dwa tygodnie, oddajesz raz czy dwa rzeczy do prania i masz świeże ubrania przez cały wyjazd.
Zysk jest większy, niż się wydaje: przy objeździe przesiadasz się między hotelami co dzień lub dwa, a lżejszy bagaż to mniej zamieszania przy każdym przenosinach.
Indie to kontynent i nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, kiedy i dokąd jedziesz.
To najprzyjemniejsza pora na północ Indii, ale różnica między dniem a nocą bywa zaskakująca: w dzień 25–30°C, a o świcie i po zmierzchu potrafi zejść do 8–12°C. Wschód słońca nad Taj Mahal ogląda się w kurtce.
Zupełnie inna historia: góry, wysokość i duże amplitudy. W dzień bywa ciepło i mocno przygrzewa słońce, w nocy temperatura spada blisko zera, zwłaszcza w Ladakhu.
W programie każdej wyprawy są świątynie, meczety i gurdwary — i wszędzie obowiązują zasady. Nie są uciążliwe, ale warto o nich wiedzieć przed pakowaniem, a nie przed wejściem.
Najbardziej niedoceniana pozycja na liście. Na trasie chodzi się dużo, po nierównych nawierzchniach, kurzu i kamieniach.
Trzy pary to maksimum. Buty zajmują najwięcej miejsca i najczęściej wracają nieużywane.
Dobra wiadomość: napięcie w Indiach to 230 V, czyli takie samo jak w Polsce. Ładowarki i sprzęt działają bez przetwornika.
Gorsza: gniazdka bywają w standardzie indyjskim (typ D i M) i polska wtyczka nie zawsze do nich pasuje. W hotelach 4★ i 5★ często są gniazda uniwersalne, ale nie zawsze i nie w każdym pokoju.
Więcej o samej wizie i o tym, jak ją wyrobić, znajdziesz w osobnym poradniku: czy do Indii potrzebna jest wiza.
Zasada jest prosta: wszystko, bez czego nie przetrwasz doby, jedzie z Tobą do kabiny. Walizki się gubią, zwykle na dzień lub dwa, ale zawsze w najgorszym momencie.
Podstawową apteczkę omawiamy osobno, razem ze szczepieniami: szczepienia do Indii i apteczka podróżna.
Lista równie ważna jak ta pierwsza:
Zestaw na 5–6 dni w zupełności wystarczy. W hotelach 4★ i 5★ pranie jest tanie i realizowane w ciągu doby, a na trasie i tak przewija się kilka noclegów po dwie noce. Lżejsza walizka to mniej dźwigania przy każdym przesiadaniu się.
Zakryte ramiona i kolana — dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Buty zdejmuje się przed wejściem, dlatego wygodniej mieć obuwie wsuwane i czyste skarpetki w torbie. W niektórych świątyniach wymagane jest nakrycie głowy, do czego wystarczy zwykła chusta.
Napięcie to 230 V, czyli takie samo jak w Polsce, więc ładowarki działają bez przetwornika. Gniazdka bywają jednak w standardzie indyjskim (typ D i M) i polska wtyczka nie zawsze wchodzi. Uniwersalna przejściówka rozwiązuje sprawę i kosztuje kilkanaście złotych.
W Radżastanie i na Złotym Trójkącie dni bywają ciepłe (25–30°C), ale poranki i wieczory potrafią zejść do 8–12°C. Najlepiej sprawdza się ubieranie na warstwy: koszulki z długim rękawem, lekki sweter lub polar i wiatrówka na wieczór.
Ciężkiej walizki, kosmetyków w dużych opakowaniach, suszarki (jest w hotelach), drona (wymaga zezwoleń) oraz ubrań, których szkoda. Nie ma też potrzeby zabierać zapasu wody czy żywności — butelkowana woda jest wszędzie, a jedzenie zapewnia program.
Na wyprawach objazdowych z prywatnym transportem wygodniejsza jest walizka na kółkach — bagaż wnoszą do hotelu, a nie nosi się go samodzielnie. Plecak sprawdza się przy trekkingu w Nepalu lub Ladakhu. Ważniejsze od formy jest to, żeby zmieścić się w limicie linii lotniczej.